UFC 332: 11 nokautów i dziewięć skończeń w pierwszej rundzie
Natalia Silva pokonała Wang Cong jednogłośną decyzją sędziów i zdobyła wakujący pas UFC w kobiecej wadze muszej podczas gali UFC 332, rozegranej w sobotę 3 października w Delta Center w Salt Lake City. Wieczór przeszedł do historii także z innego powodu: 11 walk zakończyło się nokautem lub technicznym nokautem, co jest nowym rekordem UFC.
Silva wygrała na kartach punktowych 48:47, 48:47 i 49:46. Brazylijka dobrze rozpoczęła pojedynek, korzystając z ciosów prostych, pracy na nogach i kopnięć. W drugiej rundzie trafiła Wang kopnięciem w głowę i posłała ją na matę. Chinka z czasem zaczęła skuteczniej skracać dystans, a w końcowych rundach sprawiła mistrzyni problemy, lecz nie zdołała odwrócić wyniku. Dla 29-letniej Silvy było to 15. zwycięstwo z rzędu i dziewiąte w dziewięciu występach w UFC.
Wang po walce stwierdziła, że w pierwszej rundzie została trafiona palcem w prawe oko, co ograniczyło jej widzenie i utrudniło wejście w odpowiedni rytm. „Przegrałam, szkoda. [...] Trzeba wrócić, przeanalizować wszystko i spróbować ponownie” - przekazała w mediach społecznościowych. Pas, o który walczyły Silva i Wang, zwolniła wcześniej Valentina Shevchenko z powodu urazów pleców i barku.
Nokaut za nokautem
Poprzedni rekord UFC wynosił dziewięć nokautów na jednej gali. W Salt Lake City padł również rekord zakończeń w pierwszej rundzie: było ich dziewięć, o dwa więcej niż wynosił wcześniejszy najlepszy wynik. W walce poprzedzającej pojedynek o pas Payton Talbott dwukrotnie posłał na deski byłego mistrza Deivesona Figueiredo i wygrał przez techniczny nokaut po 2 minutach i 9 sekundach.
W pierwszej rundzie Esteban Ribovics zatrzymał także Kinga Greena, a Roman Kopylov - Atebę Gautiera. Efektownie wygrywali również Johnny Walker, Damian Pinas i Imanol Rodríguez. Ta ostatnia trójka oraz Kopylov otrzymali po 100 tys. dolarów premii za występ wieczoru. Ribovics nie mógł ubiegać się o bonus: przed galą przekroczył limit wagi o pół funta i oddał rywalowi 20 procent wynagrodzenia.
Jednym z nielicznych zawodników karty głównej, którzy potrzebowali werdyktu sędziów, był debiutujący w UFC były podwójny mistrz KSW Roberto Soldić. Pokonał on Khaosa Williamsa jednogłośną decyzją.
