W Libercu grzmiało! Vojčák znokautował Wójcika, Michalski udusił Paczuskiego
To nie był spokojny sobotni wieczór w Libercu. To była noc twardych szczęk, ciężkich pięści i ludzi, którzy ani myśleli kalkulować. XTB KSW 121 dostarczyło wszystkiego: był nokaut w walce o pas, szalona bijatyka zakończona poddaniem, efektowna balacha, sędziowskie decyzje i pechowe kopnięcie, które zakończyło jeden z najbardziej wyczekiwanych pojedynków gali bez rozstrzygnięcia.
Štefan Vojčák zrobił to, po co przyjechał do Liberca. Zatrzymał Marcina Wójcika i założył na biodra tymczasowy pas mistrza KSW w wadze ciężkiej. Vojčák cierpliwie czekał. A potem odpalił armatę W walce wieczoru nie było miejsca na przypadek. Był pas, pięć rund w perspektywie i dwóch ciężkich, którzy doskonale wiedzieli, że jeden błąd może kosztować wszystko.
Vojčák od początku korzystał ze swoich warunków fizycznych. Trzymał Wójcika na końcu ciosów, pracował kopnięciami, dokładał kolana i konsekwentnie zmuszał Polaka do wysiłku. Wójcik próbował skracać dystans. Szukał prawego, próbował dobrać się do szczęki rywala i momentami znajdował drogę do celu.
Ale z każdą kolejną minutą Słowak zaczął dokręcać śrubę. W drugiej rundzie pojawiły się pierwsze wyraźne oznaki zmęczenia Polaka. Vojčák był szybszy, coraz pewniej korzystał z przewagi zasięgu i zaczął spychać przeciwnika do defensywy. W trzeciej odsłonie dorzucił parter, łokcie i ciężkie uderzenia z góry. Wójcik jednak nie pękał. Wracał na nogi, próbował odpowiadać, szukał swojej szansy.
I właśnie dlatego czwarta runda zapowiadała się tak interesująco. Wójcik nadal szedł do przodu. Trafił podbródkowym. Próbował wciągnąć Vojčáka w wymianę. Słowak odpowiedział kolanem na korpus. A potem nadeszła akcja wieczoru. Wysokie kopnięcie Vojčáka eksplodowało na głowie Polaka. Wójcik runął na matę, Słowak natychmiast ruszył za nim i dołożył uderzenia. Koniec. Nie było już czego zbierać.
Michalski i Paczuski urządzili bijatykę
Jeżeli ktoś przed galą zastanawiał się, czy Michał Michalski i Radosław Paczuski będą długo badać się w klatce, to odpowiedź dostał błyskawicznie. Nie będą. Michalski ruszył do przodu od pierwszych sekund. Presja, mocne ręce, skracanie dystansu. Paczuski odpowiadał kopnięciami, ale szybko zrobiło się gorąco.
W pewnym momencie prawy Michalskiego doszedł do celu i nogi Paczuskiego na chwilę odmówiły posłuszeństwa. I tu zamiast spokojnego dokończenia roboty zaczęła się regularna strzelanina. Jeden trafiał, drugi odpowiadał. Michalski chciał skończyć rywala, Paczuski – zamiast się wycofać – wszedł w wymianę i sam mocno naruszył przeciwnika. I wtedy Michalski pokazał doświadczenie.
Nie brnął dalej w loterię pod tytułem „kto pierwszy trafi bombą”. Poszedł po obalenie. Paczuski próbował wrócić na nogi, ale Michalski ponownie sprowadził go na matę. Chwila pracy, przejście za plecy i już było wiadomo, że robi się bardzo niebezpiecznie. Ręka powędrowała pod szyję. Duszenie zostało zapięte. Paczuski odklepał.
Koniec po 4 minutach i 15 sekundach pierwszej rundy. Michał Michalski wygrał przez duszenie zza pleców po walce, w której przez kilka minut wydarzyło się więcej niż czasami przez pełne trzy rundy.
Formela przetrwał ogień i zabrał zwycięstwo Czechowi
Kacper Formela nie miał łatwego wieczoru. Leo Brichta potrafił wykorzystać swój zasięg, kopał i momentami bardzo nieprzyjemnie trafiał Polaka. Formela musiał więc zmienić charakter tej walki. Zamiast prowadzić z Czechem kickbokserską partię szachów, coraz częściej szukał obaleń. I właśnie zapasy oraz praca w parterze zaczęły przechylać szalę.
W trzeciej rundzie Polak już nie pytał Brichty o zgodę. Kładł go na plecach, kontrolował i dokładał ground and pound. Końcówkę zaakcentował ciężkimi uderzeniami z góry.
Dwóch sędziów miało Formelę z przodu – 30:27 i 29:28. Trzeci widział remis 28:28. Większościowa decyzja i cenna wygrana Kacpra Formeli na terenie rywala.
XTB KSW 121 – pełne wyniki gali
Walka wieczoru – o tymczasowy pas KSW w wadze ciężkiej
Štefan Vojčák pok. Marcina Wójcika przez TKO, runda 4 – Vojčák zdobył tymczasowy pas mistrzowski KSW w wadze ciężkiej.
Karta główna
Michał Michalski pok. Radosława Paczuskiego przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 1, 4:15.
Kacper Formela pok. Leo Brichtę przez większościową decyzję sędziów (30:27, 29:28, 28:28).
Muslim Tulshaev vs Kacper Koziorzębski – No Contest, przypadkowe kopnięcie w krocze, runda 1, 4:54.
Josef Štummer pok. Łukasza Charzewskiego przez niejednogłośną decyzję (30:27, 28:29, 29:28).
Małgorzata Popowicz pok. Hankę Gelnarovą przez poddanie (balacha), runda 3, 1:50.
Karta wstępna
Borys Dzikowski pok. Adriana Dudka przez TKO (przerwanie lekarskie), runda 2, 5:00.
Dominik Zadora pok. Samuela Bílý’ego przez jednogłośną decyzję sędziów (30:27, 30:27, 30:27).
