Alex Pereira chce wrócić i chce tylko jednego rywala

Dodano: 8 września 2026 14:21
Alex Pereira chce wrócić i chce tylko jednego rywala
Paweł Sawicki, Informacja własna
FB

Mistrz UFC w dwóch kategoriach wagowych, Brazylijczyk Alex Pereira (13-4) podczas gali UFC 250 Freedom zaatakował tron wagi ciężkiej najlepszej ligi MMA na świecie. Pojedynek z Francuzem, Cirylem Gane (14-2) zakończył się jednak porażką byłego mistrza Glory. Teraz sam zainteresowany nawołuje do rewanżu za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Pereira obwiniał sędziego Herba Deana o porażkę, ale chyba już pogodził się z niepowodzeniem na historycznej gali w Białym Domu.

- Po dłuższym czasie, po dłuższym odpoczynku którego potrzebowałem, potrzebuję teraz wykonać solidną pracę. Po mojej ostatniej walce ludzie zastanawiali się, jaki będzie mój kolejny krok. Widzę kilka opcji, ale najbardziej sensownym pojedynkiem byłby dla mnie rewanż z Cirylem Gane. To jest walka, do której będę dążył i coś, co wydaje mi się najsensowniejsze w tej chwili. Pierwszy pojedynek zakończył się na skutek niedozwolonych uderzeń. Teraz w nowych okolicznościach wiem, że mogę wrócić i osiągnąć to co chcę, czyli zdobyć pas w trzeciej kategorii wagowej. Jestem wciąż bardzo entuzjastycznie nastawiony do tego pomysłu i będę dążył, by zrealizować swoje marzenie. - powiedział w swoim filmie na Instagramie zawodnik.

UFC jeszcze nic oficjalnie nie potwierdziło, ale wielu fanów wie swoje. Rozpoczęła się internetowa kampania prowadząca do rewanżu i nawet pierwsze grafiki zapowiadające starcie. Sam pojedynek wydaje się być sensownym rozwiązaniem w dobie leczenia kontuzji przez pełnoprawnego mistrza, Toma Aspinalla. Oczywiście sam Francuz wolałby rywalizację z Brytyjczykiem w celu unifikacji tytułów, ale ta walka może się odwlec, gdyż Aspinall wciąż nie jest w treningu i na dobrą sprawę nie wiadomo, kiedy wróci do ćwiczeń z pełnym obciążeniem.

Dla Alexa Pereiry walka z Cirylem Gane na gali UFC 250 Freedom była debiutem w wadze ciężkiej. Wcześniej reprezentant kraju kawy zdominował rywalizację w wadze średniej i półciężkiej UFC, zdobywając pasy wspomnianych kategorii wagowych. W drodze po pas dywizji półciężkiej pokonał naszego Jana Błachowicza.

Ciryl Gane z kolei walczył z Brazylijczykiem po walce z Tomem Aspinallem, którą uznano za nieodbytą. Wcześniej pokonywał Sergheia Spivaca i Alexandra Volkova. Gane od kilku lat znajduje się w czołówce wagi ciężkiej UFC i jest jednym z najlepszych ciężkich ostatnich lat.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
Kalendarz imprez