Tyson Fury: nie będę walczył z tchórzem
Były niekwestionowany lider wagi ciężkiej w boksie zawodowym, obecnie nie posiadający żadnego pasa Tyson Fury (36-2-1, 25 KO) wciąż negocjuje walkę z Anthonym Joshuą (30-4, 27 KO). W tym tygodniu miał nastąpić przełom i chyba nastąpił. Fury wyzwał obóz przeciwników od tchórzy i stwierdził, że walki nie będzie. Jak to jednak w przypadku "Króla Cyganów" bywa, jego słów nie można brać do końca poważnie.
Kością niezgody pomiędzy oboma obozami ma być lokalizacja walki. Promotor Joshuy, Eddie Hearn nalega by walka odbyła się na terenie Wielkiej Brytanii, dokładnie to na słynnym stadionie Wembley. Z kolei reprezentująca Fury’ego grupa Queensberry Promotions ma plan, by pojedynek zorganizować w Stanach Zjednoczonych, najlepiej w słynnym Madison Square Garden w Nowym Jorku. Szef Matchroom dał ultimatum obozowi starszego z Brytyjczyków, by podjęli decyzję do końca tygodnia. Wygląda na to, że Fury decyzję już podjął:
- Fakty są takie, że wy nie chcecie tej walki. Bo jeśli chcielibyście takiego pojedynku, to bylibyście gotowi do tańca jak ja. Ja, Tyson Fury już 1000 razy mówiłem, że zawalczę z wami gdziekolwiek, lokalizacja nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Turki Alalshikh zapłacił wam dziesiątki milionów byście walczyli, a wy wciąż zachowujecie się jak małe dziwki. Tak to właśnie wygląda. Nic nie mogę zrobić. Nie mogę walczyć z tchórzami, nie? Na koniec dnia pokazaliście, z jakiej gliny was ulepiono. Gdyby AJ był mężczyzną, to by pogonił tego kabanosa, Eddiego Hearna i stanął do walki ze mną, ale oczywiście tego nie zrobi. Właśnie tacy jesteście. Życzę wam powodzenia. Jedno jest pewne, nie będę czekał na buma, który został znokautowany przez Daniela Duboisa. - powiedział w swoim filmie na Instagramie Fury.
O walce AJ vs Fury mówi się od lat. Ostatnio zaangażowano nawet do negocjacji szefa UFC, Danę White’a który ruszył ze swoim projektem Zuffa Boxing i potrzebuje wielkich gwiazd boksu. Po słowach Fury’ego znów wydaje się, że na walkę pomiędzy utytułowanymi Brytyjczykami wciąż będzie trzeba poczekać:
- Czekałem na tą walkę 10 lat. Byłem gotów za każdym razem, gdy zaczynały się rozmowy na temat tej walki. Za każdym razem. Jedna rzecz, na którą sobie nie pozwolę to zmarnowanie kolejnego roku. Mam już 38 lat i nie będę czekał, aż jeden świr będzie chciał ze mną walczyć. Idę dalej. Jest wielu mistrzów świata na świecie, którzy chcą się ze mną zmierzyć, którzy chcą zarobić dobre pieniądze, więc zamierzam is znokautować. Nasze negocjacje z Joshuą zmierzają donikąd. Po 10-ciu latach jesteśmy w tym samym miejscu. - skwitował swoją wypowiedź Fury.
