Tom Aspinall zarabia naprawdę dużo pieniędzy! Manager ujawnia!

Dodano: 4 września 2026 11:11
Tom Aspinall zarabia naprawdę dużo pieniędzy! Manager ujawnia!
Paweł Sawicki, Informacja własna
FB

Jeden z najpotężniejszych promotorów boksu zawodowego, Eddie Hearn dba również o interesy mistrza UFC w wadze ciężkiej, Toma Aspinalla. Ostatnio znowu było głośno o czempionie wszechwag największej organizacji MMA na świecie za sprawą jego trenera od boksu, który zapowiedział że sam zawodnik nie wróci już do UFC. Słowa te szybko zdementował sam zainteresowany, a teraz jeszcze potwierdził to jego manager w osobie Hearna.

Mistrz UFC dywizji ciężkiej pozostaje nieaktywny od października zeszłego roku. Wtedy to na UFC 321 pojedynkował się z Francuzem, Cirylem Gane. Walka została uznana za nieodbytą z powodu nieintencjonalnego faulu reprezentanta trójkolorowych, a mianowicie chodzi o wsadzenia palca w oko. Podczas nieobecności relacja na linii Aspinall – UFC przeżyła wzloty i upadki, ale zdaje się że wszystko zmierza ku dobremu końcowi. Teraz sytuację mistrza UFC w wadze ciężkiej postanowił wyklarować Eddie Hearn:

- Tom ma ważny kontrakt z UFC. Wszyscy po prostu czekamy na termin, kiedy Tom Aspinall będzie gotowy do powrotu. Nie chodzi o powrót pod względem mentalnym, bo on już pali się do walki, ale chodzi o całkowite zaleczenie kontuzji. Komisja nie chce go dopuścić do kolejnej walki i to pokazuje jak poważnego urazu doznał Tom. Nikt o tym nie mówi, ale to jest główny warunek powrotu Aspinalla do klatki. On już jest gotowy, ale nie możemy jeszcze podać daty powrotu. Wiemy tylko, że jak tylko kontuzja się zaleczy to będziemy ustalać termin kolejnego pojedynku. Teraz Tom musi przejść jeszcze kilka dodatkowych zabiegów i testów medycznych i sytuacja powinna stać się klarowna. - powiedział w rozmowie z serwisem bloodyelbow.com słynny promotor.

Co ciekawe już jakiś czas temu mówiło się o przejściu Aspinalla do boksu. Temat ten został podchwycony przez ojca zawodnika, który jawnie mówił że w boksie zarabia się większe pieniądze niż w MMA. Dodatkowo oliwy do ognia dolał fakt, że to Eddie Hearn jest managerem Aspinalla. Mający w swojej stajni zawodników wagi ciężkiej z Anthonym Joshuą na czele promotor z pewnością chętnie widziałby Toma na swoich ringach. Jednak jak mówi sam Hearn, taka ewentualność raczej nie jest możliwa, gdyż Aspinall dobrze zarabia na MMA:

- On zarabia naprawdę dużo pieniędzy. I wiecie co jest niewiarygodne? Tom pozwolił mi mówić ile zarabia na MMA. Nie ma w ogóle nic przeciwko temu. Miałem dla niego przygotowaną umowę z sześciocyfrową kwotą za walkę, a on po prostu ją odrzucił. Swoją drogą to świetny facet. Jeśli spojrzycie na jego media społecznościowe, na jego Youtube, podcast i rzeczy internetowe to on zarabia dużo pieniędzy. Chce jednak dalej walczyć. To prawdziwy wojownik. Dlatego tak długa przerwa związana z kontuzją go frustruje, ale możecie być pewni, że wróci. - powiedział Hearn.

Tom Aspinall pozostaje nieaktywny od października 2025. roku, kiedy to zmierzył się z Francuzem, Cirylem Gane. Walka wieczoru gali UFC 321 zakończyła się jako nierozstrzygnięta na skutek nieumyślnego faulu reprezentanta trójkolorowych. Pojedynek nie potrwał nawet pełnej rundy. Była to pierwsza pełnoprawna obrona pasa mistrza UFC wagi ciężkiej w wykonaniu Brytyjczyka. Aspinall wcześniej był tymczasowym czempionem, który ścigał panującego wtedy na tronie królewskiej dywizji Jona Jonesa. Brytyjczyk najpierw wywalczył pas tymczasowy stopując w niewiele ponad minutę Rosjanina, Sergeia Pavlovicha na UFC 295. Podczas UFC 304 bronił tymczasowego pasa mistrza wagi ciężkiej, kiedy to w minutę rozprawił się z Curtisem Blaydesem. Później po wielu nawoływaniach został pełnoprawnym czempionem, gdy Jon Jones postanowił zawiesić rękawice na kołku.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
Kalendarz imprez