Song Yadong zszokował świat i chce rewanżu z Petrem Yanem
Chińczyk Song Yadong (24-9-1) w minioną sobotę zszokował świat MMA. Zawodnik z Państwa Środka wbrew oczekiwaniom bukmacherów sensacyjnie znokautował byłego pretendenta do pasa mistrza UFC wagi koguciej, Umara Nurmagomedova (20-2) w walce wieczoru UFC Fight Night w Szanghaju. Tym samym Yadong wrócił do rozważań w kwestii obsady kolejnej walki o pas w limicie do 135-ciu funtów. Po walce Chińczyk nie krył szczęścia, jakie dało mu fenomenalne skończenie walki i wskazał kolejne cele.
Pojedynek wieczoru gali w Chinach zakończył się w drugiej rundzie. Nurmagomedov zanurkował po nogi przeciwnika, ale ten fenomenalnie skontrował tą próbę ciosem podbródkowym, który zakończył rywalizację. Dla Yadonga był to udany powrót po zwycięstwie nad byłym czempionem wagi muszej, Deivesonem Figueiredo w maju tego roku. Wcześniej w styczniu Chińczyk musiał uznać wyższość byłego czempiona dywizji koguciej, Seana O’Malley’a. Teraz mając dwa zwycięstwa z rzędu Chińczyk znowu jest ustawiany jako jeden z potencjalnych pretendentów do walki o najwyższe trofeum w świecie MMA. Samo zwycięstwo nad Rosjaninem wywołało u niego euforię:
- Czuję się niesamowicie. Dla mnie to najlepszy moment w moim całym życiu. Znokautowałem Umara. Każdy mówił wcześniej, że to najlepszy zawodnik w dywizji, i że ma fenomenalne zapasy i parter. Każdy mówił, że to przyszły mistrz dywizji koguciej w UFC. Widzieliście co się stało? Znokautowałem go. Jestem z siebie bardzo dumny. - powiedział zaraz po walce w rozmowie z Paramount+ Chińczyk.
Jak wspomniał sam zwycięzca sobotniej walki nikt nie stawiał na niego przed pojedynkiem. Wszyscy widzieli w Umarze Nurmagomedovie kolejnego mistrza kategorii koguciej, a kursy bukmacherów mówiły jasno, kto powinien zwyciężyć. Chińczyk zszokował jednak świat podbródkowym, który jak się okazało był planem na ten pojedynek:
- Chciałbym z tego miejsca podziękować mojemu teamowi: Team Alpha Male i Rudy’emu Hernandezowi. Rudy to mój trener od boksu i przed walką powiedział mi, że mogę znokautować Umara podbródkowym. Ten podbródkowy cały czas siedział mi w głowie i szukałem go podczas walki. Teraz chciałbym stoczyć rewanżową walkę z Petrem Yanem, z którym walczyłem dwa lata temu. Ja byłem wtedy za młody i zbyt narwany. Uważam jednak, że przegrałem nieznacznie tamtą walkę. Wierzę, że w rewanżu jestem w stanie go znokautować. - powiedział Song Yadong.
Zanim jednak dojdzie do rewanżu Yana i Chińczyka, to tego pierwszego czeka rozstrzygnięcie trylogii w walce o pas z Merabem Dvalishvilim. Do walki o prym w wadze koguciej dojdzie na październikowej gali w Abu Dhabi. W międzyczasie powinniśmy być jeszcze świadkami eliminatora pomiędzy dwoma innymi zawodnikami i wydaje się, że Chińczyk będzie jednym z tych zawodników.
