Spór o flagę. Merab Dvalishvili i Islam Makhachev na medialnej ścieżce

Dodano: 29 sierpnia 2026 08:59
Spór o flagę. Merab Dvalishvili i Islam Makhachev na medialnej ścieżce
Paweł Sawicki, Informacja własna
Obraz własny

O niechęci pomiędzy narodami: gruzińskim i rosyjskim wiadomo nie od dziś. W ostatnim czasie owy konflikt zawitał również do świata MMA. A poszło o flagę. Były mistrz dywizji koguciej UFC, Merab Dvalishvili był oburzony faktem, że panujący czempion dywizji półśredniej i lider rankingu bez podziału na kategorie wagowe, Islam Makhachev wyszedł do walki dzierżąc w dłoniach rosyjską flagę. Sytuacja nie spodobała się gruzińskiemu wojownikowi, który w przeszłości sam miał mieć problemy związane z chęcią wniesienia flagi do oktagonu.

Zawodnik rozmawiał niedawno ze znaną w świecie mieszanych sztuk walki blogerką, Niną Dramą. Podczas wspomnianej rozmowy poruszył temat flagi, z jaką wyszedł do walki mistrz dywizji półśredniej:

- Myślałem, że oni nie mogą wnosić flagi do oktagonu. Oni nie pozwolili mi użyć mojej własnej flagi. Flaga rosyjska jest banowana w każdym sporcie na świecie, a UFC oczywiście pozwala wychodzić zawodnikom pod swoją flagą. To obłęd. - powiedział Gruzin.

Cała sytuacja nie umknęła uwadze pochodzącego z Republiki Dagestanu rosyjskiego sportowca. Makhachev ze stoickim spokojem, jak to ma w zwyczaju, podczas rozmowy z Red Corner MMA skomentował wypowiedź byłego dominatora dywizji koguciej:

- Tak, widziałem jego reakcję. Widziałem to nagranie, w którym on ogląda moją walkę. Myślę, że on nie wyglądał na szczęśliwego widząc mój sukces w oktagonie. Jednak nie zawracam sobie głowy takimi sprawami. On już wiele razy wygadywał takie rzeczy. Jednak Petr Yan go pokonał i też podniósł rosyjską flagę po walce. Myślę, że Petr pokona go ponownie i ostatecznie go uciszy. - powiedział Islam Makhachev.

Po wypowiedzi Makhacheva Gruzin poczuł się wywołany do tablicy i pośpieszył z wyjaśnieniem, które opublikował w filmie w serwisie X:

- Lubię Islama Makhacheva. Myślę że jest świetnym, skromnym mistrzem. Szanuję całą ciężką pracę, którą włożył w swoją karierę i nie mam do niego nic, poza szacunkiem. Czułem się jednak zawiedziony, gdy zobaczyłem jak on wchodzi do oktagonu z rosyjską flagą. Było to spowodowane tym, że we wszystkich swoich pięciu walkach mistrzowskich, nie pozwolono mi wnieść do klatki ani gruzińskiej ani amerykańskiej flagi. Po drugie to dla mnie rzecz osobista z powodu rosyjskiej polityki i rosyjskiego rządu, przez to co zrobili mojemu krajowi. Rosja okupowała około 20 procent gruzińskiego terytorium. Ponadto mamy historię wojen, okupacji i cierpienia narodu gruzińskiego z rąk rosyjskich. Rosja ponadto jest odpowiedzialna za wielką przemoc w Czeczeni i teraz wciąż zabijają ludzi w Ukrainie. Chcę jednak wyjaśnić jedną rzecz: nie nienawidzę Rosjan. Nienawidzę rosyjskich polityków i ich rządu. Mam problem do nich, a nie do szarych rosyjskich obywateli. Dla mnie ludzie z Kaukazu: Dagestańczycy, Czeczeni, Inguszowie i inne nacje regionu, mają swoje prawo do stanowienia o sobie, swoją kulturę i historię. Szanuję ludzi z Kaukazu. Powtórzę, nie mam nic osobiście do Islama. I na koniec dodam, że rosyjskie media zawsze zadają mi prowokacyjne pytania i nigdy nie przetłumaczą tego video uczciwie, bo to co mówię nie pasuje do narracji jaką kreują. Rzeczywistość jest taka, że rosyjski rząd to dyktatura i korupcja. Nie ma wolności słowa, a jeśli protestujesz przeciwko czemuś w Rosji to trafiasz za kratki. Takie są fakty. - powiedział w swoim filmie Gruzin.

Być może Dvalishvili dostanie szansę wyjścia z flagą swojego kraju już podczas kolejnej walki. Gruzin ma zaplanowany rewanż, a właściwie to trzeci już bój, z Rosjaninem Petrem Yanem na gali UFC 333 w Abu Dhabi 24. października. Szykuje się nam kolejna odsłona walki Gruzji z Rosją, ale tym razem w klatce najlepszej organizacji MMA na świecie.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
Kalendarz imprez