Polska siła w UFC. Baraniewski pozostaje niepokonany po kolejnym ekspresowym finiszu
Iwo Baraniewski pozostaje niepokonany i nadal robi furorę w UFC. Podczas gali UFC Fight Night: Muhammad vs Bonfim, która odbyła się 6 czerwca w Las Vegas, polski zawodnik odniósł trzecie zwycięstwo w największej organizacji MMA na świecie. Co więcej, ponownie zakończył pojedynek błyskawicznie – tym razem potrzebował zaledwie 85 sekund.
Rywalem 27-latka był Junior Tafa, który przyjął walkę w zastępstwie i nie miał do dyspozycji pełnego okresu przygotowawczego. Mimo trudnych okoliczności Nowozelandczyk zdecydował się wejść do oktagonu, jednak od pierwszych sekund musiał radzić sobie z ogromną presją ze strony Polaka.
Baraniewski rozpoczął pojedynek agresywnie. Od początku starał się narzucić własne tempo, korzystając z niskich kopnięć i szukając mocnych uderzeń sierpowych. Tafa próbował odpowiadać pojedynczymi akcjami, jednak inicjatywa wyraźnie należała do zawodnika z Polski.
Po niespełna pół minuty Baraniewski skrócił dystans i docisnął przeciwnika do siatki. Choć Tafa zdołał wydostać się z klinczu, już chwilę później został trafiony kolejnymi ciosami. Kluczowym elementem okazały się jednak niskie kopnięcia. Po serii precyzyjnych low kicków noga Nowozelandczyka nie wytrzymała. Tafa runął na matę, wyraźnie odczuwając skutki obrażeń.
Polak natychmiast ruszył do ataku. Doskoczył do leżącego rywala i zasypał go gradem ciosów w parterze. Sędzia nie miał wątpliwości i szybko przerwał walkę, ogłaszając zwycięstwo Baraniewskiego przez techniczny nokaut już w pierwszej rundzie.
Dla niepokonanego Polaka był to trzeci występ w UFC i trzeci zakończony przed czasem. W poprzednich pojedynkach potrzebował niespełna półtorej minuty na rozprawienie się z Ibo Aslanem oraz zaledwie 28 sekund, by znokautować Austena Lane’a.
Jeszcze przed debiutem w organizacji Baraniewski zwrócił na siebie uwagę podczas programu Dana White’s Contender Series. We wrześniu 2025 roku potrzebował tylko 20 sekund, by rozbić Mahameda Aly’ego i wywalczyć kontrakt z UFC.
Dynamiczny styl walki przyniósł Polakowi również finansowe nagrody. Za zwycięstwo nad Aslanem otrzymał bonus w wysokości 50 tysięcy dolarów za występ wieczoru, natomiast po efektownym nokaucie Lane’a jego konto zasiliło aż 100 tysięcy dolarów.
Przed rozpoczęciem przygody w UFC Baraniewski budował swoją pozycję w organizacji Babilon MMA. Tam również imponował skutecznością, kończąc przed czasem kolejnych przeciwników, w tym Kamila Bartosińskiego, Miroslava Uchytila, Cemeya dos Santosa, Sylwestra Borysa oraz Kamila Stachurę.
Junior Tafa zanotował tymczasem szóstą porażkę w zawodowej karierze. Był to jego dziewiąty występ pod szyldem UFC. Dotychczas odniósł trzy zwycięstwa, wszystkie przez nokaut. W swojej karierze pokonywał między innymi Parkera Portera, Seana Sharafa i Kevina Christiana. Przegrywał natomiast z Mohammedem Usmanem, Marcosem Rogerio de Limą, Valterem Walkerem, Tuco Tokkosem oraz Billym Elekaną.
Po kolejnym błyskawicznym triumfie bilans Baraniewskiego wynosi już 9-0. Polak nie tylko pozostaje niepokonany, ale także coraz mocniej zaznacza swoją obecność w królewskiej kategorii UFC, wysyłając wyraźny sygnał kolejnym rywalom.
