Salahdine Parnasse błyszczy w USA. Dominujący występ na gali MVP MMA 1
Historyczna gala MVP MMA 1, zorganizowana przez Most Valuable Promotions we współpracy z Netflixem, przyciągnęła uwagę fanów sportów walki z całego świata. Wydarzenie odbyło się w hali Intuit Dome w Inglewood w Kalifornii i już przy pierwszej edycji zgromadziło ogromne nazwiska związane z MMA oraz UFC.
Największe emocje wywołała walka wieczoru, w której do klatki powróciła Ronda Rousey. Była mistrzyni UFC nie pozostawiła wątpliwości i poddała Ginę Carano już w pierwszej rundzie, przypominając kibicom o swoich największych atutach.
Na karcie głównej nie brakowało efektownych zakończeń. Mike Perry pokonał Nate’a Diaza przez techniczny nokaut po drugiej rundzie, natomiast Francis Ngannou brutalnie znokautował Philipe’a Linsa już w pierwszych minutach pojedynku. Szybkie zwycięstwa odnieśli również Robelis Despaigne oraz Salahdine Parnasse.
To właśnie występ Francuza był jednym z najgłośniej komentowanych momentów gali. Parnasse po raz pierwszy zaprezentował się amerykańskiej publiczności w tak dużym wydarzeniu i zrobił to w imponującym stylu. Kenneth Cross od początku próbował narzucić mocne tempo, jednak reprezentant Francji bardzo szybko przejął kontrolę nad walką.
Parnasse świetnie radził sobie zarówno w klinczu, jak i w parterze. Kilkukrotnie sprowadzał rywala na matę, skutecznie rozbijał go ciosami i konsekwentnie odbierał mu przestrzeń do ofensywy. W końcówce pierwszej rundy Francuz zasypał Crossa serią potężnych uderzeń na korpus i głowę. Amerykanin nie był w stanie odpowiadać, a sędzia zdecydował się przerwać pojedynek.
Dla Parnasse’a było to kolejne ważne zwycięstwo w karierze. Francuz przez ostatnie lata budował swoją pozycję w organizacji KSW, gdzie pokonywał między innymi Marcina Helda, Mariana Ziółkowskiego czy Roberta Ruchałę. W polskiej federacji przegrał jedynie dwa razy — z Danielem Torresem oraz Adrianem Bartosińskim.
W ostatnich miesiącach Parnasse coraz odważniej wychodzi jednak poza KSW. W 2025 roku zaliczył także udany występ bokserski, nokautując Francka Petitjeana. Teraz efektownym triumfem na gali MVP MMA 1 potwierdził, że może stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych europejskich zawodników na światowej scenie MMA.
