Droga przez ogień: Wikłacz dostaje kolejnego wymagającego przeciwnika
Były mistrz KSW, Jakub Wikłacz, poznał swojego kolejnego rywala w organizacji UFC. Polak zmierzy się z Marcusem McGhee podczas gali zaplanowanej na 6 czerwca 2026 roku w obiekcie UFC Apex w Las Vegas. Informacja została oficjalnie potwierdzona przez organizację.
Dla Wikłacza będzie to trzeci występ w największej federacji MMA na świecie. 29-latek udanie rozpoczął swoją przygodę z UFC w październiku 2025 roku, pokonując niejednogłośną decyzją sędziów Patchy Mix. Jeszcze większe wrażenie zrobił w lutym 2026 roku, kiedy w dramatycznych okolicznościach poddał Muina Gafurova na sekundę przed końcem pojedynku, zgarniając bonus za występ wieczoru.
Przed przejściem do UFC Wikłacz budował swoją pozycję w KSW, gdzie sięgnął po pas kategorii koguciej. Tytuł zdobył w 2022 roku po wyrównanej walce z Sebastianem Przybyszem. Ich rywalizacja stała się jedną z najciekawszych sag w polskim MMA – obejmowała remis, zwycięstwa i efektowne poddania. Wikłacz pokonywał także takich zawodników jak Zuriko Jojua, potwierdzając swoją wszechstronność.
Najbliższy rywal Polaka to zawodnik o zupełnie innym profilu. Marcus McGhee, który dołączył do UFC w 2023 roku, słynie z agresywnego stylu i mocnych uderzeń. W swojej karierze efektownie kończył walki przed czasem, nokautując m.in. JP Buys czy Gastona Bolanosa. Pokonał także na punkty Jonathana Martineza.
Seria zwycięstw Amerykanina została przerwana dopiero w lipcu 2025 roku, kiedy przegrał niejednogłośną decyzją z byłym mistrzem UFC, Petrem Yanem. Mimo tej porażki McGhee pozostaje bardzo niebezpieczny – jego kontrujące ciosy i siła nokautująca stanowią poważne zagrożenie dla każdego przeciwnika.
Zestawienie z McGhee potwierdza jedno: UFC nie zamierza prowadzić Wikłacza ostrożnie. Już na starcie Polak mierzył się z uznanymi nazwiskami, podczas gdy inni zawodnicy – jak choćby Paddy Pimblett – otrzymywali na początku kariery w organizacji mniej wymagających rywali. Taka ścieżka może jednak zaprocentować – szybkie konfrontacje z czołówką pozwalają nabrać doświadczenia na najwyższym poziomie.
Czerwcowa walka w Las Vegas będzie kolejnym ważnym krokiem w karierze Wikłacza. Jeśli Polak podtrzyma zwycięską passę, może bardzo szybko włączyć się do ścisłej czołówki kategorii koguciej UFC.
