Od braterstwa do sali sądowej — i z powrotem. McGregor zawiera ugodę
Sprawa jednego z najgłośniejszych sporów poza oktagonem dobiegła końca. Conor McGregor i Artem Lobov osiągnęli porozumienie w sprawie pozwu dotyczącego podziału zysków ze sprzedaży whiskey Proper No. 12.
W środę pełnomocnik Lobova, Andrew Walker, poinformował sąd, że strony zawarły ugodę, co oznacza, że proces nie będzie kontynuowany. Szczegóły porozumienia nie zostały ujawnione.
Spór o miliony
Lobov od początku twierdził, że należy mu się 5 procent wartości transakcji sprzedaży marki Proper No. 12. Według jego wersji, miał on zawrzeć z McGregorem ustne porozumienie i odegrać istotną rolę w budowie marki whiskey. Irlandczyk konsekwentnie zaprzeczał, jakoby taka umowa kiedykolwiek istniała.
Przypomnijmy, że McGregor wraz z partnerami sprzedał Proper No. 12 firmie Proximo Spirits w 2021 roku za około 600 milionów dolarów. Transakcja przyniosła mu — według doniesień — ponad 100 milionów dolarów zysku.
Od przyjaźni do sądu
Relacje między zawodnikami niegdyś należały do najbliższych w świecie MMA. Lobov był wieloletnim sparingpartnerem McGregora i stał u jego boku w kluczowych momentach kariery — także po głośnym incydencie z 2018 roku, gdy Irlandczyk zaatakował autobus z zawodnikami, celując w Khabib Nurmagomedov.
Z czasem jednak ich drogi się rozeszły, a konflikt o pieniądze definitywnie zakończył przyjaźń.
Lobov utrzymywał, że został odsunięty od biznesu, gdy marka zaczęła przynosić realne zyski. Po ogłoszeniu ugody nie chciał komentować sprawy, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, że jest „zadowolony z rozwiązania”.
McGregor patrzy w przyszłość
Po zakończeniu sporu prawnego McGregor zamierza skupić się na powrocie do sportu. W oświadczeniu odczytanym przez jego prawnika zawodnik podziękował Lobovowi za wkład w rozwój marki.
Irlandczyk przygotowuje się obecnie do pierwszej walki od pięciu lat — ostatni raz wystąpił w 2021 roku, kiedy doznał poważnej kontuzji nogi. Wszystko wskazuje na to, że jego powrót nastąpi podczas gali UFC 329 w lipcu w Las Vegas, w ramach International Fight Week.
