Miało być wielkie show, jest wielki spór. Kulisy rewanżu legend

Dodano: 3 kwietnia 2026 21:57
Rewanż gigantów zagrożony? Mayweather oskarżony o złamanie kontraktu
Redakcja, BloodyElbow
Grok

Droga do rewanżowego starcia Floyd Mayweather Jr vs Manny Pacquiao od samego początku przypomina prawdziwy rollercoaster - i nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się szybko uspokoić.

Jeszcze w lutym wydawało się, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Po latach spekulacji oficjalnie ogłoszono drugą walkę legend boksu, zaplanowaną na 19 września. Pojedynek ma zostać pokazany na platformie Netflix, a areną zmagań ma być futurystyczny obiekt Sphere w Las Vegas.

Optymizm szybko jednak ustąpił miejsca napięciom. Różnice zdań między oboma obozami dotyczą kluczowych kwestii organizacyjnych i charakteru walki, co doprowadziło do poważnego konfliktu jednych z najlepiej zarabiających pięściarzy w historii boksu na świecie.

Iskrą zapalną okazały się wypowiedzi Mayweathera z końca marca. Amerykanin zasugerował, że lokalizacja pojedynku nie jest jeszcze ustalona, a sam rewanż miałby mieć charakter pokazowy. Te słowa spotkały się z natychmiastową i ostrą reakcją ze strony ludzi Pacquiao.

Szef Manny Pacquiao Promotions, Jas Mathur, stanowczo zdementował te doniesienia w rozmowie z ESPN. Podkreślił, że kontrakt jasno określa, iż chodzi o pełnoprawną walkę zawodową, a nie pokazówkę.

– Nie ma mowy o żadnym rozwiązaniu umowy. Dokument został podpisany i dotyczy walki profesjonalnej. Floyd Mayweather naruszył jego zapisy w momencie, gdy publicznie zakwestionował ustalenia – stwierdził Mathur.

Według niego naruszenie trwa nadal, a mimo to ekipa Amerykanina wciąż próbuje forsować zmianę formuły pojedynku na pokazową. Co więcej, jak ujawniono, przedstawiciele obu stron oraz Netflixa mieli już wizytować halę Sphere, co przeczy sugestiom o braku ustalonej lokalizacji.

Kontrowersje nie kończą się na tym. Mathur zdradził również, że Mayweather pobrał już zaliczkę na poczet wynagrodzenia za walkę. To o tyle istotne, że w przestrzeni medialnej — m.in. za sprawą Joe Rogan — pojawiły się spekulacje, jakoby powrót „Money’ego” do ringu był podyktowany problemami finansowymi.

Dodatkowym punktem zapalnym jest planowany na czerwiec pokazowy występ Mayweathera kontra Mike Zambidis. Zdaniem obozu Pacquiao, również to stanowi naruszenie zapisów kontraktu.

– Chcieliśmy stworzyć wydarzenie, które przejdzie do historii i zachwyci kibiców na całym świecie. Tymczasem Mayweather próbuje w ostatniej chwili zmieniać zasady gry, bo uważa, że może. Otóż nie — nie może – podsumował Mathur.

Na kilka miesięcy przed planowanym pojedynkiem napięcie rośnie, a zamiast sportowych emocji coraz więcej mówi się o sporach prawnych. Czy do jednego z największych rewanżów w historii boksu rzeczywiście dojdzie? Na razie nic nie jest pewne.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
Kalendarz imprez