Gilotyna na wagę zwycięstwa. Jakub Wikłacz znów triumfuje w UFC

Dodano: 8 lutego 2026 11:54
Sekunda, która zmieniła wszystko. Wikłacz poddaje rywala w dramatycznym finale
Redakcja, Informacja własna
Obraz własny

Jakub Wikłacz po raz kolejny udowodnił, że należy do ścisłej czołówki kategorii koguciej. Podczas gali UFC Vegas 113 w Las Vegas były mistrz KSW odniósł drugie zwycięstwo w oktagonie, poddając Muina Gafurowa dosłownie na sekundę przed końcem walki. Emocji było tak wiele, że ostateczny werdykt musiał zostać potwierdzony analizą powtórek wideo.

Od początku starcia Wikłacz postawił na aktywność i presję. Polak konsekwentnie atakował kopnięciami na korpus, kontrolował dystans i zmuszał rywala do cofania się. Gafurow próbował skracać pole walki i szukał przewagi w klinczu, gdzie kilkukrotnie zdołał trafić zawodnika z Olsztyna. Z biegiem rundy Tadżyk coraz lepiej odnajdywał się w stójce i zaczął przejmować inicjatywę.

Kluczowa okazała się druga odsłona. Wikłacz przeniósł walkę do parteru i natychmiast pokazał swoją klasę grapplerską. Kontrolował przeciwnika z góry, rozbijał go łokciami i systematycznie szukał poddania. Gafurow miał problemy z wyjściem z niekorzystnych pozycji, a runda wyraźnie zapisała się na konto Polaka.

Trzecia runda przyniosła jednak zupełnie inny obraz pojedynku. Gafurow ruszył do frontalnego ataku, narzucił wysokie tempo i trafiał coraz częściej. Wikłacz wyraźnie zwolnił, przyjmował mocne uderzenia i momentami skupiał się już tylko na przetrwaniu. Tadżyk był bliski zakończenia walki przed czasem, lecz Polak wykazał się ogromnym charakterem, ratując się klinczem i defensywą.

Gdy wydawało się, że losy pojedynku są przesądzone, Wikłacz znalazł ostatnią szansę. W samej końcówce starcia zdołał przenieść walkę do parteru i błyskawicznie zapiął swoją firmową gilotynę. Duszenie było na tyle ciasne, że Gafurow odklepał dosłownie w ostatniej sekundzie walki. Początkowo werdykt nie był jasny, jednak analiza powtórek potwierdziła poddanie przed końcową syreną.

Po ogłoszeniu decyzji Wikłacz eksplodował z radości. Było to jedno z najbardziej dramatycznych skończeń gali i jednocześnie potwierdzenie, że były mistrz KSW znakomicie odnalazł się w realiach UFC. Dla 29-latka to już drugie zwycięstwo w największej organizacji MMA na świecie i kolejny sygnał, że może odegrać znaczącą rolę w dywizji koguciej.

Więcej informacji: Jakub Wikłacz
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
Kalendarz imprez