Ciężka próba w Niemczech. Knyba przed szansą mistrzowską
W sobotę 10 stycznia w niemieckim Oberhausen Damian Knyba stanie przed największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze. Niepokonany polski pięściarz wagi ciężkiej (17-0, 11 KO) powalczy o tymczasowy pas mistrza świata WBC, a po drugiej stronie ringu stanie faworyt gospodarzy – Agit Kabayel (26-0, 18 KO). Stawka pojedynku jest ogromna, a przygotowania Polaka były podporządkowane jednemu celowi: być gotowym na wszystko.
Jak podkreśla trener Knyby, Piotr Wilczewski, obóz przygotowawczy przebiegł solidnie, choć – jak to bywa w boksie – nie obyło się bez drobnych przeszkód. Plan udało się zrealizować w około 90 procentach, a szczególny nacisk położono na pracę nóg, fizyczność oraz elementy defensywne. To właśnie agresja, pressing i mocne uderzenia na tułów są znakami rozpoznawczymi Kabayela. Sztab szkoleniowy Knyby dokładnie przeanalizował walki Niemca i przygotował kilka wariantów taktycznych. – Mamy plan A, ale też plan B i C – zaznacza Wilczewski, świadomy, że ringowa rzeczywistość potrafi szybko zweryfikować założenia.
W przygotowaniach Polaka ważną rolę odegrały również konsultacje z Shaunem Georgem, trenerem, którego podopieczny Zhilei Zhang mierzył się wcześniej z Kabayelem. Zdobyte w ten sposób doświadczenia mają pomóc Knybie lepiej reagować na to, co wydarzy się w ringu. Równie istotne było odpowiednie zarządzanie formą, bo Knyba w 2025 roku stoczył już trzy walki i nie zaczynał obozu „od zera”. Sztab uważnie kontrolował obciążenia, by trafić ze szczytem formy dokładnie na dzień walki.
Zdaniem Wilczewskiego, kluczowa jest także mentalna dojrzałość zawodnika. Trener podkreśla, że Knyba zrobił ogromny krok naprzód – nie tylko ciężko trenuje, ale też świadomie analizuje rywala, zadaje pytania i współuczestniczy w budowaniu strategii. Choć walka odbędzie się na terenie przeciwnika, doświadczenie szkoleniowca i całego zespołu ma pomóc Polakowi zachować spokój i koncentrację mimo presji trybun.
Ostatnie dni przed pojedynkiem upłyną pod znakiem regeneracji i „łapania luzu”. Lekki trening, świeżość i głód walki – to elementy, które mają zaprocentować w sobotni wieczór. Jeśli Damian Knyba zrealizuje założenia taktyczne i poradzi sobie z emocjami, może sprawić jedną z największych niespodzianek w wadze ciężkiej i otworzyć sobie drzwi do światowej czołówki.
