Powrót bez presji i bez walki o pas
Israel Adesanya przez lata był symbolem dominacji w wadze średniej UFC. Efektowny styl, wysoka aktywność i pewność siebie sprawiły, że stał się jedną z największych gwiazd organizacji. Dziś Nowozelandczyk wchodzi jednak w zupełnie nowy etap kariery.
Po serii trzech porażek i niemal rocznej przerwie od startów były mistrz nie spieszy się z decyzją o powrocie. Co więcej, otwarcie przyznaje, że zmienił swoje spojrzenie na rywalizację. Zamiast gonić za kolejnymi tytułami, chce wrócić do korzeni — do walki dla samej walki.
Adesanya zauważa, że fani coraz częściej pytają go o sportową emeryturę. Sam podchodzi do tego z dystansem i humorem, unikając jednoznacznych deklaracji. Brak presji i oczekiwań ma być dla niego kluczem do odzyskania swobody w oktagonie.
Najważniejsza zmiana dotyczy jednak stylu. „Stylebender” zapowiada, że jeśli znów wejdzie do klatki, pozwoli sobie na więcej ryzyka, nieszablonowych technik i spontanicznych decyzji — dokładnie tak, jak na początku drogi do mistrzostwa.
Czy taki Adesanya ponownie namiesza w dywizji średniej? Tego jeszcze nie wiadomo. Jedno jest pewne: jeśli wróci, nie będzie to powrót po pas, lecz po czystą pasję do sportowej rywalizacji.
