UFC 235: ZNAKOMITY USMAN ZDETRONIZOWAŁ WOODLEYA

Dodano: 3 marca 2019 06:17
UFC 235: ZNAKOMITY USMAN ZDETRONIZOWAŁ WOODLEYA
Redakcja, Informacja własna
Obraz własny
Potworna siła poparta znakomitą techniką zapewniła Kamaru Usmanowi (15-1) zwycięstwo nad Tyrone'em Woodleyem (19-4-1) i zdobycie pasa mistrza UFC wagi półśredniej. ''Nigeryjski Koszmar'' zdominował walkę w imponującym stylu i udowodnił, że jest zawodnikiem wybitnym.

Potworna siła poparta znakomitą techniką zapewniła Kamaru Usmanowi (15-1) zwycięstwo nad Tyrone'em Woodleyem (19-4-1) i zdobycie pasa mistrza UFC wagi półśredniej. ''Nigeryjski Koszmar'' zdominował walkę w imponującym stylu i udowodnił, że jest zawodnikiem wybitnym.

Początek walki to presja Usmana i spokojna praca na nogach Woodleya. Usman zdołał obalić mistrza, jednak nie zajął dogodnej pozycji. Woodley trzymał go za szyję i powoli wymykał się z parteru. W końcu wstał przy siatce i walka wróciła na środek ringu - zanim to się stało, Usman zdołał jeszcze trafić w klinczu kilkoma kolanami. Chwilę później znów przyparł Amerykanina do siatki i mocno tam pracował. Woodley powrócił do spokojnej walki z defensywy, ale jeszcze raz został przyparty do siatki i tak skończyła się pierwsza runda. Narożnik Woodleya nakazał mu przed drugą odsłoną przejście do pressingu.

Tymczasem drugą rundę znów ostro rozpoczął Usman. Mistrz znalazł się po raz czwarty pod siatką i został w efektowny sposób obalony. Nigeryjczyk kontrolował walkę z góry i trafiał Woodleya może nie wyjątkowo mocnymi, ale niebezpiecznymi ciosami i łokciami. Sytuacja stawała się dla obrońcy tytułu coraz trudniejsza. Do końca rundy trwała dominacja Usmana.

Woodley pozostawał spokojny, w pierwszych akcjach próbował akcji prawą ręką i low-kicków, ale szybko znalazł się pod siatką po kolejnych konsekwentnych manewrach Nigeryjczyka, który trafił mistrza całą serią kolan w korpus. Challenger trzymał ręce wysoko, z powodzeniem unikał ciosów Woodleya i spychał go do obrony. W ostatnich dwóch minutach trzeciego starcia niewiele się działo, co oznaczać mogło tylko jedno - trzecią z rzędu rundę na konto Usmana.

Przez niemal trzy minuty trzeciej rundy Usman kapitalnie kontrolował Woodleya z góry przy siatce po obaleniu, aż wreszcie sędzia z niewiadomych powodów upomniał Nigeryjczyka i walka wróciła na środek ringu. Tam rozgorzała brutalna wymiana potężnych ciosów, w której górował challenger. Mistrz wciąż był jednak przytomny i dotrwał do ostatniej rundy, w której został całkowicie zdominowany pod siatką przez niesamowicie dysponowanego zapaśnika. Amerykanin nie miał po prostu nic do powiedzenia, choć uniknął porażki przed czasem. Kamaru Usman był dziś natomiast absolutnie nie do zatrzymania, co potwierdzili sędziowie, przyznając mu wysokie zwycięstwo.

UFC 235: KOMPLET WYNIKÓW >>>

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
Kalendarz imprez