TRENER ALDO O PRZYCZYNACH PORAŻKI NA UFC 212

Dodano: 6 czerwca 2017 13:44
TRENER ALDO O PRZYCZYNACH PORAŻKI NA UFC 212
Redakcja, Informacja własna
Obraz własny
Ostatni weekend nie był zbytnio udany dla Jose Aldo. Brazylijczyk przegrał w pojedynku unifikacyjnym pasy mistrza dywizji piórkowej UFC z Hawajczykiem, Maxem Hollowayem. Brazylijczyk nie wyszedł do mediów po gali, ale wydał oświadczenie.

Ostatni weekend nie był zbytnio udany dla Jose Aldo. Brazylijczyk przegrał w pojedynku unifikacyjnym pasy mistrza dywizji piórkowej UFC z Hawajczykiem, Maxem Hollowayem. Brazylijczyk nie wyszedł do mediów po gali, ale wydał oświadczenie.

W owym oświadczeniu Aldo skupił się na podziękowaniach dla swoich kolegów z akademii Nova Umiał, a także podziękował swojemu 'tacie' Andre Pederneirasowi za przygotowanie do pojedynku. Oprócz podziękowań w oświadczeniu byłego mistrza UFC znalazło się zapewnienie, że jeszcze powróci.

Jak widać Aldo dość lakonicznie wypowiedział się i swojej porażce. Nieco bardziej wylewny był jego trener, wspomniany Pederneiras, który opowiedział nieco więcej na temat gameplanu, jaki został przygotowany na walkę z Amerykaninem.

- Jose ni zgadzał się na początku z decyzją sędziego dotyczącą przerwania pojedynku, ja mam jednak odmienne zdanie. Nie sądzę, że John McCarthy przerwał tą walkę zbyt wcześnie. Jose jak obejrzy ten pojedynek to przyzna mi rację. Nie było możliwości, by w pełni się zregenerować podczas przerwy po przyjęciu tyłu uderzeń na głowę. Holloway miałby problemy, żeby nie skończyć Jose przed czasem. Amerykanin zaczął się pewniej czuć w końcówce drugiej rundy. Jego pewność siebie rosła, a z Aldo wszystko było w porządku. Powiedziałem mu, że wygrał dwie pierwsze rundy, oddychał i zwrócił uwagę na opuszczoną lewą rękę Hollowaya. Ponadto uważam, że Aldo nie zrobił rzeczy, które trenowaliśmy do tej walki, na przykład nie obalał. Kiedy nie używasz całego dostępnego Ci arsenału, to sprawy mogą się skomplikować. Ludzie zadają sobie pytanie dlaczego Aldo nie kopał low kicków. Istniało ryzyko, że Jose się wywróci patrząc na pozycję walki Hollowaya. Teraz Jose czeka odpoczynek, posiedzi w domu, pogra w piłkę i wtedy wrócimy do tematu kolejnych walk. Teraz Maxa czeka najpewniej walka z Frankie Edgarem i jeśli Holloway straci pas, to najpewniej Jose zawalczy z Aldo.

Jak widać trener Brazylijczyka jest pełen optymizmu co do przyszłości swojego podopiecznego. Mimo utraty pasa jest przekonany, że Aldo wciąż jest w czołówce rankingu i przy sprzyjających okolicznościach zawalczy o pas w niedalekiej przyszłości.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
Kalendarz imprez