ORTIZ: JEŚLI CHUCK POTRZEBUJE KASY TO MU POŻYCZĘ

Dodano: 6 czerwca 2017 12:24
ORTIZ: JEŚLI CHUCK POTRZEBUJE KASY TO MU POŻYCZĘ
Redakcja, Informacja własna
Obraz własny
Uznawana za organizację numer dwa w świecie mieszanych sztuk walki, Bellator MMA jest w ostatnich tygodniach kierunkiem migracji wielu zawodników. Ostatnio​ coraz głośniej jest o ewentualnym występie w okrągłej klatce legendy UFC, Chucka Liddella. Co ciekawe zestawia się go z jednym z jego rywali, Tito Ortizem, a Panowie już podkręcają atmosferę.

Uznawana za organizację numer dwa w świecie mieszanych sztuk walki, Bellator MMA jest w ostatnich tygodniach kierunkiem migracji wielu zawodników. Ostatnio​ coraz głośniej jest o ewentualnym występie w okrągłej klatce legendy UFC, Chucka Liddella. Co ciekawe zestawia się go z jednym z jego rywali, Tito Ortizem, a Panowie już podkręcają atmosferę.

Liddell, wcześniej zatrudniony w strukturach UFC, w ostatnim tygodniu spotkał się z szefem Bellatora, Scottem Cookerem. Obydwaj zaprzeczają temu, że ich spotkanie miało cokolwiek wspólnego z zatrudnieniem​ członka UFC Hall od Fame s szeregach organizacji, której właścicielem jest spółka Viacom.

Całą sytuację jednak podchwycił Tito Ortiz. Bodźcem do tego było wrzucone do sieci przez Liddella zdjęcie twarzą w twarz z Ortizem. Noszący pseudonim 'Zły chłopiec z Huntinghton Beach' fighter od razu wykorzystał ta sytuację, by przygadać 'Icemanowi' . Ortiz powiedział, że jeśli Liddell potrzebuje pieniędzy to Ortiz chętnie pożyczy mu nieco gotówki. Była to odpowiedź na zaczepkę Liddella, który zapytał Tito dlaczego nie.

Obydwaj tworzyli popularność UFC podczas początków przewodzenia organizacji przez ZUFFA. Ortiz zaczął nieco wcześniej i był mistrzem dywizji półciężkiej, co później stało się też udziałem Liddella. Panowie spotkali się dwukrotnie w oktagonie i dwukrotnie zwyciężał Liddell. Ich pierwsza walka miała miejsce podczas UFC 47, a druga podczas UFC 66. Później spotkali się jeszcze w jednym z sezonów show The Ultimate Fighter, jednak ich trzecia walka nie doszła do skutku że względu na kontuzję Ortiza.

Liddell w swojej ostatniej walce na UFC 115 został znokautowany przez Richa Franklina. Wcześniej też przegrał przez ciężki nokaut z Rashadem Evansem. Wtedy szef UFC, Dana White , zaproponował Liddellowi ciepły stołek w strukturach organizacji w zamian za zakończenie kariery przez 'Icemana' na co ten z chęcią przystał. Ortiz natomiast ostatnią walkę stoczył na Bellator 170, na której pokonał w pierwszej rundzie przez poddanie Chaela Sonnena.

Była to ostatnia walka w karierze Ortiza według jego słów. Zobaczymy jednak czy stan zdrowia pozwoli mu wrócić na ewentualną potyczkę z Liddellem, bo właśnie przez problemy z kręgosłupem Ortiz zakończył karierę.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
Kalendarz imprez