TFL: WALKA O PAS WAGI KOGUCIEJ

Dodano: 10 października 2016 11:19
TFL: WALKA O PAS WAGI KOGUCIEJ
Arkadiusz Hnida, Informacja własna
Sylwester Wosko
Podczas jubileuszowej gali TFL 10, która odbędzie się 12 listopada w lubelskiej hali MOSiR, dojdzie do bardzo ciekawie zapowiadającego się rewanżu. Do rywalizacji o pas mistrzowski TFL w kategorii koguciej staną naprzeciw siebie reprezentant Marga SFG Garwolin - Jakub Piesiewicz oraz Mikołaj Kałuda, reprezentujący Shark Top Team Łódź.

Podczas jubileuszowej gali TFL 10, która odbędzie się 12 listopada w lubelskiej hali MOSiR, dojdzie do bardzo ciekawie zapowiadającego się rewanżu. Do rywalizacji o pas mistrzowski TFL w kategorii koguciej staną naprzeciw siebie reprezentant Marga SFG Garwolin - Jakub Piesiewicz oraz Mikołaj Kałuda, reprezentujący Shark Top Team Łódź.

"Ze względu na fakt iż jest to szczególna gala w ważnym dla nas miejscu przygotowaliśmy dla kibiców szczególną niespodziankę, podczas jubileuszowej gali zobaczymy aż dwie walki o pas TFL. Tym razem o pas mistrzowski TFL rywalizować będą w rewanżowej walce Jakub Piesiewicz i Mikołaj Kałuda." - mówi organizator Jacek Sarna. "Wszyscy widzieliśmy pierwsze, bardzo wyrównane starcie obu zawodników zakończone remisem już wtedy zapowiedziałem że obaj panowie zmierzą się ponownie, jednak tym razem stawką walki rewanżowej będzie pas mistrzowski w kategorii -61kg " - dodaje Sarna "Cieszę się że organizator dotrzymał słowa i doprowadził do tej walki, jest to bardzo ważna walka dla mnie i na pewno będę przygotowany najlepiej jak tylko potrafię." - komentuje pretendent do pasa Mikołaj Kałuda

"Zgodnie zapowiedzią organizatora zmierzę się w rewanżowej walce z Mikołajem Kałudą o pas mistrzowski. Wszyscy widzieli nasze pierwsze starcie, tym razem nie pozostawię decyzji sędziom i będę chciał zakończyć walkę przed czasem. Jest to bardzo ważna walka dla mnie jak i dla niego. On przywiezie swoich kibiców, ja przywiozę swoich, zobaczymy czyich kibiców będzie więcej" - mówi pewny siebie Jakub Piesiewicz. Trzeba przyznać iż Kuba Piesiewicz może zawsze liczyć na żywiołowy doping swojej publiczności. "Zwycięstwo w tej walce będę chciał dedykować moim fanom, którzy zawsze jeżdżą na moje walki i gorąco mnie dopingują" - dodaje Piesiewicz.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
Kalendarz imprez