FEN 13: KAMIL GNIADEK PRZED WALKĄ

Dodano: 8 sierpnia 2016 19:46
FEN 13: KAMIL GNIADEK PRZED WALKĄ
Arkadiusz Hnida, Informacja własna
Obraz własny
Przedstawiamy wam rozmowę z naszym utalentowanym rodakiem, Kamilem Gniadkiem, który 13 sierpnia zadebiutuje w federacji FEN, w starciu z zawodnikiem publiczności Klemensem Ewaldem.

Przedstawiamy wam rozmowę z naszym utalentowanym rodakiem, Kamilem Gniadkiem, który 13 sierpnia zadebiutuje w federacji FEN, w starciu z zawodnikiem publiczności Klemensem Ewaldem.

Kamil Gniadek (22 lata, 178 cm, 9-4-1, 1 NC) to bardzo młody i agresywnie walczący wojownik, któremu dorobku w zawodowym ringu mogłoby pozazdrościć wielu znacznie starszych od niego fighterów. Początkowo trenował grappling i ju-jitsu (zdobył m.in. srebrny medal Mistrzostw Europy Ju-Jitsu No-Gi 2012 w Londynie), ale ostatecznie postawił na MMA i pierwszą profesjonalną walkę stoczył już jako 17-latek, w grudniu 2011 roku. Po pięciu pewnych zwycięstwach z rzędu z niżej notowanymi przeciwnikami, „Undertaker” stanął do boju z obecnymi zawodnikami UFC: Artem Lobovem na gali IFP 1 w Szkocji oraz Łukaszem Sajewskim w walce wieczoru na  turnieju Gladiator Arena 5. Oba starcia niestety  przegrał, ale jego rywale potrzebowali pełnych trzech rund i decyzji sędziowskich by go pokonać.

W kolejnych walkach Gniadek do swojego konta, dopisał m.in. zwycięstwa z Piotrem „Niedzielą” Niedzielskim i Alanem Langerem, a także remis z Mateuszem Zawadzkim. W ostatnim występie w kwietniu tego roku na gali IFO Europe: East Meets West w Niemczech, wykonał na zawodniku balachę, a co za tym idzie, w trzeciej rundzie zmusił do poddania reprezentanta gospodarzy Alexandra Vogta.

Dla Gniadka starcie z Vogtem było pierwszym po przejściu do kategorii półśredniej – wcześniej walczył w kategorii 70 kg. Z kolei jego najbliższy rywal Klemens Ewald (28 lat, 188 cm, 4-1-0) debiut w tej wadze zaliczy właśnie na gali FEN 13 Summer Edition – dotychczas bił się w limicie 84 kg.

- Cześć Kamil! Powiedz nam na początek jak  czujesz się przed kolejną walką?Kamil Gniadek: Czuję się naprawdę dobrze. Letnie przygotowania zdecydowanie mi służą, obyło się bez żadnych urazów. Nie mogę już się doczekać debiutu na FEN.

- Czym jest dla ciebie kontrakt z FEN?KG: Jest to wielka sprawa. Jest mi niezmiernie miło, że włodarze FEN zainteresowali się właśnie moją osobą. Nie ma co się oszukiwać, ten kontrakt to chyba najlepsze, co mogło mi się przytrafić w tym momencie.

- Twoim przeciwnikiem będzie Klemens Ewald.  Co wiesz na jego temat?KG: Mój przeciwnik jest dość wysoki, więc wraz z trenerem staraliśmy się specjalnie pod niego dobierać sparingpartnerów. Klemens odnosił duże sukcesy jako karateka – to wiele zdradza na jego temat. Widziałem też jego występy w MMA. Plan na walkę jest poddawany ostatnim szlifom.

- Po twoim remisie z Mateuszem Zawadzkim, sprawa z KSW ucichła. Czy odbyły się jakieś rozmowy na ten temat?KG: Niedawno podpisałem kontrakt z FEN i tylko na tym obecnie się skupiam.

- Powiedz nam coś o ostatnim wyjeździe do Niemiec, a szczególnie o walce, którą tam stoczyłeś!KG: Walka odbyła się w dość specyficznym miejscu, bo w miasteczku z westernu. Zdominowałem rywala, który należy do czołówki 77 kg. Wszystko poszło zgodnie z planem, więc uważam wyjazd za udany, tym bardziej, że wygrali tam również moi klubowi koledzy.

- Będziesz nadal próbował walk za granicą, czy póki co o tym nie myślałeś?KG: Każda walka to ciekawa opcja. Ja i mój obóz jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje. Walczyłem już w Szkocji, Czechach i w Niemczech. Wiadomo, że marzeniem każdego zawodnika MMA jest walka w USA, więc nie zaskoczę nikogo, mówiąc, że też bardzo chciałbym stoczyć tam pojedynek.

- Walka z Aslambekiem Arsamikovem zakończyła się dyskusyjną decyzją sędziów. Liczysz na rewanż?KG: Nie, nie liczę. Nie ma takiej potrzeby. Wszyscy, którzy widzieli walkę wiedzą jak przebiegała.

- Jakie są twoje wstępne plany na ten rok?KG: Chciałbym zawalczyć jeszcze co najmniej raz po FEN 13, ale na razie nie mam żadnych innych ustaleń.

- Dziękuję za rozmowę! Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to możesz to zrobić właśnie teraz.KG: Pozdrawiam swoich przyjaciół z maty oraz wszystkich  trenerów.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Arkadiusz Hnida

Arkadiusz Hnida

Przez wiele był redaktorem naszego portalu, zostawił po sobie duży dorobek, zajmując się tematyką sportów walki. Później pracował również w serwisie MMA.pl jako autor materiałów dotyczących MMA i boksu. W swojej pracy dziennikarskiej relacjonował wydarzenia oraz przygotowywał treści związane z gale­mi i zawodnikami, w tym liczne wywiady. Jest kojarzony jako osoba aktywna w polskich mediach zajmujących się sportami walki.

Czytaj więcej najlepszych treści tego autora!
Więcej informacji: Kamil Gniadek
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
Kalendarz imprez