GUSTAFSSON POPADNIE W NIEŁASKĘ?
W przypadku Alexandra Gustafssona (15-1) jego kontuzja może okazać się znacznie gorsza niż ewentualna porażka z Gegardem Mousasi (33-3-2) podczas głównej walki wieczoru gali UFC on Fuel TV 9 w Sztokholmie. Przypomnijmy, iż Szwed wycofał się z występu podczas tej gali z powodu rozcięcia lewej powieki (patrz foto obok) na ostatnim sparingu. Teraz jednak ukazało się najnowsze jego zdjęcie, gdzie praktycznie nie widać śladu po kontuzji (zdjęcie poniżej), na co natychmiast zareagował prezydent UFC, Dana White."Jest świeże zdjęcie Gustafssona i nie ma ani śladu po rozcięciu. Decyzja o wycofaniu się jest chyba najgorszą z jaką do tej pory się spotkałem" - nie ukrywał swojej złości White na jednym z portali społecznościowych. A on jest pamiętliwy i gdy Dan Henderson zataił informacje o swoim urazie kolana, potem za karę z pozycji oficjalnego pretendenta został zdegradowany niżej i musiał toczyć niedawno bój z Lyoto Machidą, który popadł w niełaskę z podobnego powodu. Wygląda więc na to, że Alexander znów będzie musiał się wspinać po drabince rankingowej, a przecież ewentualna wygrana nad Mousasim miała mu zagwarantować walkę o tytuł wagi półciężkiej...Przypomnijmy, iż ostatecznie miejsce Alexandra zajął jego rodak - 29-letni Ilir Latifi (7-2), będący na co dzień sparingpartnerem Gustafssona.
