JEREMY WILLIAMS ZNÓW BOKSEREM
Jeremy Williams (42-5-1, 35 KO) w latach 90. należał do ścisłego zaplecza czołówki wagi ciężkiej, mając na rozkładzie takich rywali jak Danell Nicholson, Bert Cooper czy Phil Jackson. Doczekał się nawet walki o mistrzostwo świata, ale długi prawy prosty Henry'ego Akinwande skosił go z nóg w trzeciej rundzie. Kilka lat później oskarżono go o podłożenie się Brianowi Nielsenowi, lecz pięściarz z Kalifornii odbudował swoją karierę w XXI wieku zwycięstwami nad wysoko notowanymi Andre Purlettem oraz Attila Levinem. Marsz na szczyt zatrzymał brutalny nokaut po lewym sierpowym niepokonanego wówczas Samuela Petera w 2004 roku.Potem Williams bawił się trochę w MMA, bo przecież przed boksem trenował judo. Stoczył kilka pojedynków i wszystkie wygrał, a w międzyczasie odchudził się do kategorii cruiser i w 2007 roku powrócił na ring mało przekonywującym zwycięstwem nad Gary Gomezem. Od tego czasu już nie boksował.Wzorem pozostałych swoich kolegów 40-letni obecnie Jeremy (5-0 w MMA) powróci do boksu 9 lutego podczas gali w Minnesocie. Jego przeciwnikiem będzie doświadczony Raphael Butler (35-12, 28 KO), z którym skrzyżuje rękawice na dystansie dziesięciu rund o pas peryferyjnej organizacji WBU.
