CORMIER W PRZYSZŁYM ROKU Z JONESEM?
- Zbijanie zbędnych kilogramów do limitu dywizji półciężkiej to na pewno nie jest to o czym marzę, ale dużo zależy od potyczki Caina z mistrzem, czyli Juniorem dos Santosem. Zejście w dół to póki co tylko plan awaryjny - przyznał jakiś czas temu Daniel Cormier (10-0). Chodziło mu o swojego przyjaciela, Caina Velasqueza (10-1), z którym potyczki chciałby uniknąć. Być może już wkrótce rzeczywiście będzie na diecie, o czym może świadczyć oferta złożona przez niego federacji UFC.Przypomnijmy, że wcześniej Daniel swój ostatni pojedynek dla federacji Strikeforce stoczy 3 listopada w Oklahomie, a jego przeciwnikiem będzie Frank Mir (16-6). Potem podpisze nową umowę z UFC.
Prezydent Dana White usłyszał od wschodzącej gwiazdy MMA zaskakującą deklarację - propozycję wystąpienia w programie TUF, gdzie Cormier miałby pełnić funkcję trenera jednej z drużyn. Po drugiej stronie miałby stanąć mistrz świata wagi półciężkiej, Jon Jones (16-1). A to jak zawsze skończyłoby się potyczką dwóch trenerów.
Czyżby więc w połowie przyszłego roku Cormier miał się zmierzyć z Jonesem? Bardzo możliwe. Najpierw jednak ten pierwszy musi odprawić świetnego w parterze Mira, zaś drugi uważaćna nokautujące uderzenia z prawej ręki Dana Hendersona.
