RAFAŁ MOKS: 'JESTEM SZCZĘSLIWY, ŻE MI SIĘ TO UDAŁO'
Mistrz M-1 Challenge w wadze średniej, Rafał "Kulturysta" Moks (6-2) swój mistrzowski pas zdobył w walce z dużo bardziej doświadczonym Magomedem Sultanakhmedovem (14-5) na grudniowej gali M-1 Challenge XXII, pokonując rywala przez poddanie (skrętówka). Jak się dziś dowiadujemy Rafał wiedział, że nie wytrzyma więcej niż dwie rundy, ponieważ tuż przed najważniejszym w jego karierze pojedynkiem zachorował i do ringu musiał wyjść z gorączką. - Można powiedzieć, że miałem szczęście. Do ringu wchodziłem z wysoką gorączką i nie było szans, aby wytrzymał więcej niż dwie rundy. Bardzo źle się czułem i nie byłem gotowy na walkę z Sultanakhmedovem, lecz wiedziałem, że jedyną szansą na zwycięstwo jest poddanie rywala - liczyłem na jego błąd. Tak też się stało, popełnił błąd i założyłem "skrętówkę". Dźwignie zawsze mi dobrze i efektywnie wychodzą. Mój team po gali chciał pospacerować po Moskwie, lecz ja miałem już bardzo wysoką gorączkę i musiałem leżeć w łóżku. Bardzo czekałem na to wyjście, ponieważ Rosja to piękny kraj i mam nadzieję, że następnym razem uda mi się poznać tą nową kulturę. - powiedział "Kulturysta" (na zdjęciu).
