WYWIAD Z MAURICIO 'SHOGUNEM' RUA!
Mauricio "Shogun" Rua (19-4) został wyróżniony nagrodą nokautu roku, dzięki któremu pokonał Lyoto Machidę (16-2) i zdobył tytuł mistrzowski dywizji półciężkiej. W 2010 roku stoczył tylko ten jeden pojedynek, ze względu na kontuzję kolana. W wywiadzie udzielonym portalowi Tatame, popularny "Shogun" opowiada o zdobytej nagrodzie, o walce z Rashadem Evansem (15-1-1) i możliwym pojedynku z Quintonem Jacksonem (31-8) oraz o tym, jakie postawił sobie cele na przyszły rok.- Jakie znaczenie ma dla Ciebie otrzymana nagroda?- Do tej pory nikt nie był w stanie znaleść Lyoto w oktagonie, był wtedy niepokonany jednak ja to uczyniłem. Wynik naszej pierwszej walki także był dobry po tych wszystkich rundach, jednak moim zdaniem nie zasługiwałem na to wróżnienie. Ta nagroda jest dla mnie bardzo ważna i mam nadzieję, że w przyszłym roku także zostanę nagrodzony takim Oscarem. Dam z siebie wszystko i będę na tej imprezie ponownie.- Jak przebiega Twoja rehabilitacja?- W porządku, wyleczyłem już kontuzje i jestem w trakcie trenowania. Mam dużo do nadrobienia, jednak jestem dobrej myśli.
- Czy masz podany termin kiedy będziesz bronił swojego tytułu?- Jak na razie, nie wiem kiedy powrócę, lecz czekam na jakieś decyzje. Mam nadzieję, że powrócę najszybciej jak to możliwe i obronię tytuł.- Jak wyobrażasz sobie swoją walkę z Rashadem Evansem?- Jest na prawdę świetnym zawodnikiem i byłoby mi bardzo miło walczyć z nim. Lubi zapasy i byłby na prawdę świetnym przeciwnikiem... Myślę, że moglibyśmy zrobić świetny pojedynek.- Rashad zwyciężył miano pretendenta do tytułu po tym, jak wygrał z Rampagem... Z kim wolałbyś się zmierzyć?- Quinton jest zawodnikiem, który cały czas idzie do przodu, nigdy nie patrzu na to, czy poprzednią walkę przegrał czy zwyciężył. To dokładnie tak jak ja. Rashad w walce ze mną będzie się starał na pewno sprowadzić mnie do parteru i użyć swojej mocnej strony, jaką jest "ground and pound"... Oni są od siebie zupełnie różni, każdy z nich ma swój własny styl walki.- Inny Brazylijczyk w dywizji półciężkiej, Rogerio Minotouro będzie walczył z byłym mistrzem Tito Ortizem. Na kogo postawiłbyś w tej walce?- Wierzę, że Rogerio ma wielką szansę na zwycięstwo przez nokaut, jednak Tito Ortiz jest człowiekiem, który zyskał mój respekt poprzez swoje zwycięstwa w UFC, dzięki czemu został mistrzem. To będzie wspaniały pojedynek.- Minotouro powiedział, że chciałby ponownie zwyciężyć i wtedy stanąć z Tobą do walki o tytuł, która będzie o wiele ciekawcza od historycznej potyczki w Pride. Jak czułbyś się gdybyś ponownie z nim walczył?- Minotouro jest bardzo dobrym fighterem, będzie walczył z Ortizem, który jest bardzo dobry technicznie... Byłby to świetny pojedynek, jednak ja myślę tylko o następnym przeciwniku, na nim skupiam uwagę. Jak narazie nie myślę o Rogeiro.- Jakie są Twoje plany na przyszły rok? Myślisz, że może być jeszcze lepiej niż w 2010 roku?- Mam nadzieję, moim celem są ciągłe zwycięstwa i będę próbował być lepszym niż jestem teraz. 2010 był dobrym rokiem, jednak teraz skupiam się głównie nad rokiem 2011. Moim głównym celem jest utrzymanie tytułu przy sobie. Moi fani mogą być pewnie, że będę się bardzo starał aby ich zadowolić!
