KTO W KOLEJCE DO PUDZIANA?

Dodano: 12 grudnia 2009 22:36
KTO W KOLEJCE DO PUDZIANA?
Paweł Sawicki, Informacja własna
Obraz własny
KTO W KOLEJCE DO PUDZIANA?

Mariusz Pudzianowski(1-0) zdominował walkę z Marcinem Najmanem(0-1) podczas wczorajszej dwunastej już Konfrontacji Sztuk Walki. Wreszcie galą MMA zainteresowała się niemal cała Polska, nie tylko ta związana z MMA. Gdy emocję już trochę opadły czas się zastanowić na co tak naprawdę stać Mariusza, jakie są jego mocne strony i nad czym powinien pracować w najbliższym czasie. Spróbuję także wytypować dla niego optymalnego przeciwnika w drugiej zawodowej walce MMA.

Pudzian walkę z Najmanem wygrał w parterze. Niesamowicie silny strongman zalał gradem ciosów boksera, który w końcu odklepał. Wcześniej doszła seria potężnych low kicków, które wzbijały Marcina w powietrze. Jednak te low kicki miały pewną wadę. Otóż Mariusz nie startował w konkursie low kicków tylko w walce na zasadach MMA, czyli we wszystkich płaszczyznach. Zwróciłem uwagę na bardzo nisko opuszczone ręce przy zadawaniu low kicków i podczas sprintu za Najmanem. Widoczna także była złość i agresja na twarzy Mariusza. Ale nie piszę o emocjach tylko o błędach Mariusza. Tak więc przede wszystkim boks. Te ręce w sprincie powinny być zajęte a nie opuszczone bardzo, bardzo nisko. Można by uderzać cepami czy prostymi niczym Belfort w walce z Wanderleiem Silvą na UFC Brazil. Techniki bokserskie Mariusza muszą zostać poprawione. Albo przynajmniej Pudzian musi się nauczyć uderza kombinacjami z kickboxingu. Dopiero wtedy Mariusz może poważnie myśleć nad zostaniem numerem 1 w Polsce w MMA. Sprowadzenie do parteru Najmana jest ciekawym tematem. Otóż Pudzian sprowadził przeciwnika ciosami bitymi z góry. Świadczy to dobitnie o sile ciosu Mariusza. Jednak chcę zwrócić jeszcze uwagę na klincz, który pojawił się przez chwilę w walce. Pudzian podobno dużo trenował zapasy ale nie widziałem nic z zapasów podczas walki. Wyjątkiem jest GnP stosowane w walkach MMA przez zapaśników. Przez chwilę mieliśmy klincz w którym Pudzian próbował złapać kark Najmana. Czy Mariusz chciał uderzać rywala kolanami? Może się o tym dowiemy, gdy uda nam się przeprowadzić wywiad z Mariuszem na razie mamy tylko domysły. Zapasów w walce Maria nie widziałem a chętnie bym zobaczył, jak Mario rzuca 100 kg bokserem w widownię czy chociaż o matę ringu. Bo co to dla niego te 100 kg? Podsumowując jedyną wadą Mariusza jak na razie jest jego boks. Kondycja to zupełnie inna bajka. 126 kg facet z samym mięsem na pewno nie jest w stanie wytrzymać tyle czasu na pełnym gazie co 100 kg. Tak więc kondycja Mariusza musi być poprawiona. Bez kondycji niech zapomni o wielkiej karierze w MMA.

Teraz zastanówmy się chwilkę kto może być kolejnym przeciwnikiem dla Mariusza. To zależy jaką drogę obierze Pudzian razem z właścicielami KSW. Jeśli Mariusz chce się rozwijać jako sportowiec w następnej walce musi chociaż odrobinkę podnieść poprzeczkę. Od razu powiem: walka z  Pawłem Nastulą to zły pomysł. Na papierze Nastek ma ogromną przewagę nad Pudzianem. Paweł potrafił sprowadzić do parteru takiego asa jak Minotaura Nogueirę i to w swoim debiucie w MMA. Na pewno debiut Pawła wyglądał lepiej i sportowo był wart więcej niż debiut Mariusza. Nastek nie będzie uciekał jak Najman a spróbuje wykorzystać masę Pudzian czyli pokonać go swoim judo. Tak więc na walkę z Nastkiem jest zdecydowanie za wcześnie. Jeśli nie Nastek to kto? Ja bym postawił na jakiegoś zapaśnika. Można spróbować sprowadzić kogoś zza granicy lub szukać utalentowanego zapasiora w Polsce. W pierwszej chwili na myśl mi przyszedł Mark Kerr, były mistrz UFC obecnie już starszy zawodnik, którego mięśnie zostały zastąpione tkanką tłuszczową. Jednak Kerr miałby prawdopodobnie zbyt wielkie żądania finansowe i kto wie czy klasą nie przewyższałby Pudziana. Tak więc ten zawodnik pozsotaje w strefie marzeń.  W Polsce można zakontraktować walkę z uczestnikiem KSW XII jak np.: Wojtkiem Orłowskim lub Danielem Omelanczukiem. Zdecydowanie odradzam walki z jednym z najlepszych ciężkich a z pewnością najlepszym ciężkim w parterze Karolem Bedorfem. Tak samo nie powinna wchodzić w grę walka z Damianem Grabowskim.Mariusz może pójść jeszcze inną drogą i stać się bohaterem walk znanych pod terminem freakshow czyli walki na pokaz, na przyciągnięcie uwagi mediów. Przy obecnym poziomie popularności KSW w Polsce w Europie wydaje mu się, że jest to o wiele rozsądniejsza taktyka. Przynajmniej jeszcze jedna walka Pudziana wg mnie powinna być walką ‘na przetarcie’ czyli z przeciwnikiem niezbyt wysokiej klasy o sławnym nazwisku. Taki rywal obecnie przebywa w Londynie. POPEK RAK czyli MMA PANOWIE MMA. Znany raper byłby idealnym rozwiązaniem dla KSW bo oprócz walki z Pudzianem, mógłby stoczyć jeszcze pojedynek z Najmanem. Ale Popek to nie jest zawodnik klasy Najmana. Z zapaśniczymi podstawami raper wygrywał walki na galach Cage Rage Contenders, jednej z najważniejszych organizacji MMA w Wielkiej Brytanii, która niestety już nie istnieje. Nie wiem jaka jest obecna sytuacja Popka ale walka z Pudzianem z pewnością przyciągnie przed ekrany i na halę rzesze fanów. Zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę popularność zespołu w którym występuje Popek to możemy być pewni takiego rezultatu. Tak więc hasło miesiąc przed grudniem bądź jakimś innym miesiącem może niedługo wejść w życie.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
Kalendarz imprez